Wszystko co dobre, szybko się kończy… Nasz turnus właśnie dobiegł końca i czas wracać do domu! Drodzy Wczasowicze, dziękujemy za wspólnie spędzony czas i masę fantastycznych wspomnień. Drodzy Wychowawcy, dziękuję za Wasze ogromne zaangażowanie i serce włożone w pracę każdego dnia. Na pożegnanie zostawiamy Wam kilka kadrów zza kulis.
Zarząd
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek ostatni.
- 09.07.2026
- 37
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek dziesiąty.
- 08.07.2026
- 68
Kolejny dzień turnusu, a pogoda bez zmian – za oknem ciągle pada. Nie pozwoliliśmy jednak, aby kapryśne lato popsuło nam humory i ruszyliśmy na podbój Zamku Książąt Pomorskich oraz Komnaty Zabaw Średniowiecznych. Po południu wzięliśmy udział w szalonym konkursie tanecznym „Po prostu tańcz”. Parkiet płonął, a deszcz poszedł w zapomnienie!
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek dziewiąty.
- 07.07.2026
- 39
Choć pogoda nas nie rozpieszcza, nie marnujemy czasu i aktywnie zwiedzamy okolicę. Dzisiejsze przedpołudnie upłynęło nam pod znakiem fantastycznych atrakcji – najaktywniejsi wybrali się na pieszą wyprawę nad jezioro Kopań, miłośnicy zwierząt odwiedzili mini zoo, a fani sportu wycisnęli siódme poty na siłowni. Południowe chmury i kapryśna aura nikogo jednak nie zniechęciły. Po obiedzie wszyscy zamieniliśmy się w konstruktorów i podczas wspólnych warsztatów każdy Wczasowicz stworzył swoją własną, unikalną żaglówkę. Kreatywność wygrała z niepogodą!
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek ósmy.
- 07.07.2026
- 30
Nasz kolejny dzień był pełen wrażeń i świetnej zabawy. Przedpołudnie rozpoczęliśmy bardzo różnorodnie. Część z nas udała się na mszę świętą, a pozostali spędzili czas na grach i zabawach. Tak zwaną chwileczkę zapomnienia przyniósł nam przepyszny deser. Niespodzianką okazała się możliwość wsiadania do wozu strażackiego. A popołudniu wystartował Bal Mistrzów Sportu i Tańca. Wczasowicze zamienili w znakomitych sportowców oraz sławnych tancerzy i tancerki. Parkiet rozgrzał pokaz mody oraz pełne emocji konkursy taneczne i sportowe.
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek siódmy.
- 05.07.2026
- 49
Siódmy dzień naszego turnusu upłynął pod znakiem sportowych emocji i integracji. Rano ruszyliśmy na pełną zagadek grę terenową po zakątkach Wicia, a po południu wystartowała wielka olimpiada sportowa. Po solidnej rozgrzewce wycisnęliśmy z siebie siódme poty na torach przeszkód, przeciąganiu liny i meczu piłki nożnej.Wieczorem usiedliśmy przy ognisku. Pieczone kiełbaski smakowały wybornie, a wspólny śpiew przy dźwiękach gitar, saksofonu i harmonijki unosił gdzieś w dal.
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek szósty.
- 04.07.2026
- 58
Drodzy Czytelnicy naszych wakacyjnych opowieści, dzisiaj zamiast klasycznej relacji przygotowaliśmy dla Was małą zagadkę. Kto ukrył się pod tym kapturem? Dlaczego? Bo to był bardzo wietrzny dzień i każdy Wczasowicz miał kaptur. Mimo wiatru nie zrezygnowaliśmy z planów. Uzbrojeni w ciepłe ubrania ruszyliśmy do Leonardi, gdzie testowaliśmy swoją koordynację i rozwijaliśmy umiejętności zręcznościowe na stanowiskach z dawnymi grami. Po południu przenieśliśmy się w świat muzyki. Emocjonujący konkurs „Tak to leciało!” wyłonił największych melomanów, a całe spotkanie zwieńczyła dyskoteka.
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek piąty.
- 03.07.2026
- 77
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek 5. Ruszyliśmy na plażę z ogromną nadzieją na kąpiel w morzu. Niestety na miejscu powitała nas czerwona flaga. Choć zakaz wejścia do wody pokrzyżował nam plany, nie zamierzaliśmy się poddać nudzie. Postanowiliśmy dokopać się do wody, a w utworzonej przez morze mini zatoczce puszczać łódki. Po południu wzięliśmy udział w treningu piłki nożnej oraz warsztatach kreatywnych, na których wspólnie stworzyliśmy podwodny świat. Wieczorem zupełnie spontanicznie dołączyliśmy do kolonii, będącej z nami na terenie ośrodka i zagraliśmy w siatkówkę. Tak minął nam kolejny dzień.
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek czwarty.
- 02.07.2026
- 57
Przygoda w Wiosce Hobbitów rozpoczęła się od gry terenowej w głąb szumiącego lasu. Podczas wędrówki spotkaliśmy Drzewca, Bagiankę oraz Zielarkę. Każdy z nich miał dla nas zadanie do rozwiązania. Na koniec pobytu upiekliśmy chrupiące podpłomyki. Po południu wczasowicze zamienili się w prawdziwych konstruktorów, tworząc pełne barw, latające balony. To był dzień pełen emocji i twórczej pracy.
Z pamiętnika Wczasowicza. Odcinek trzeci.
- 01.07.2026
- 37
Wyjście na plażę przyniosło nowe wyzwania, tym razem w roli głównej wystąpiły kamienie – zarówno te duże, jak i małe. Plażowicze szybko znaleźli sobie kreatywne zajęcie, wspólnymi siłami próbując wykopać z ziemi prawdziwego kamiennego olbrzyma. Z mniejszych ułożyli napis „Dać Szansę”. Po aktywnością na plaży nadszedł czas na pyszne lody dla ochłody w pobliskiej kawiarni. Popołudnie minęło pod znakiem warsztatów tanecznych, na których wczasowicze szlifowali nowe kroki i układy. Zwieńczeniem tego aktywnego dnia był wspólny seans filmowy.
Archiwum Aktualności